poniedziałek, 16 września 2013

Powroty

Witam, witam, witam !!!!!
Oj jak dawno nic nie pisałam....wstyd....z pewnością już zapomnieliście o mnie. Ale nie dziwię się. No bo po co zaglądać do bloga, w którym nic się nie dzieje.  Postaram sie nadrobić trochę zaległości. 
W tytule bloga napisałam, że jest on blogiem kobiety odkrywającej siebie na nowo. I tak jest naprawdę.  Przez całe życie wiedziałam, że nie mam żadnych zdolności artystycznych (może za duże słowo, ale inne nie przychodzi mi w tej chwili do głowy) i w zasadzie tak jest dalej. Jednak znalazły się dziedziny, w których i ja mogę coś zrobić. To jest decoupage, to sa pergaminki. Ale ostatnio odkryłam w sobie dwie kolejne pasje (stąd brak czasu) - koraliki i wiklina papierowa. A wszystko dzięki ludziom, których poznałam na forum Pergaminowa pasja.  To właśnie od dziewczyn nauczyłam się wyplatać koszyki z papierowych rurek, robić szydełkowo-koralikowe bransoletki i inne koralikowe cudeńka. 

A tak w ogóle, to muszę powiedzieć, że to forum, to nie jest takie zwykłe, to jest "dom pozytywnie zakręconych". Różne fora odwiedzałam, ale takiego jak nasz nie spotkałam. Odwiedźcie nas, a sami się przekonacie.

To może na razie starczy słów, czas na obrazy. 

Na początek próbki wiklinowe






I koraliki    








To są właśnie moje ostatnie pasje. Teraz może zrozumiecie, dlaczego nie starcza mi doby na wiele spraw. Cały czas uczę się tego wszystkiego, a na to trzeba czasu. a przeciez jeszcze jest decoupage 







No i pergaminki...te chyba najbardziej mnie wciągnęły







Uff, ale rozbudowany post....ale to tylko niewielki procent moich prac. W miarę możliwości, postaram się pokazać najciekawsze, moim zdaniem, i  godne pokazania efekty pracy moich łapek. 
Mam nadzieje, że spodoba się Wam to co pokazałam. 
a teraz idę poczytać Wasze blogi.
 Pa, pa do zobaczenia




 







czwartek, 14 lutego 2013

Idą święta....

Znowu mam zaległości w pisaniu, ale jakoś doba się skurczyła :). Zajęłam się pergaminkami, bo przecież czas na pisanki. Trochę późno biorę się za jajeczka, ale jak zwykle, ograniczenia finansowe...jak to u mnie. Pergaminki też w większości wielkanocne.
Kochani, przepraszam że rzadko zostawiam ślad na Waszych blogach, ale czytam je...na tyle starcza mi czasu. Postaram się poprawić.
nie będę się rozpisywać ....czas....ale wstawię kilka zdjęć moich prac. 
Na początek decu. Do chustecznika dorobiłam pudełeczko.




I pudełeczko koronkowe


 


Do koronkowego pudełeczka jest jeszcze etui na okulary, ale jeszcze jest do wykończenia.


No i pergaminki. Najpierw z koronkami na pierwszym planie



  


I pergaminkowe jajeczka





A żeby nie było, że tylko wielkanocnie, to jeszcze dwie prace, z których jestem dumna. 







Wzór wachlarza z Miki Green Parchment dreams


To byłoby na dzisiaj wszystko. Uciekam do swoich jajeczek. 
Trzymajcie się ciepło.  
 
 

czwartek, 31 stycznia 2013

Zaczynam od poczatku....

Nie mam ostatnio serca do pisania. Jeszcze po tych problemach z blogiem, jestem mocno zniechęcona do pisania. Już drugi raz moje zdjęcia znikają z bloga. Teraz już nie uzupełniam, bo nie mam na to siły. Postanowiłam pisać dalej i zobaczymy co z tego będzie.
Przy okazji chciałabym podziękować za wszystkie maile z pomocą i dobrym słowem. 

Jak już pisałam w poprzednim poście, ze względów zdrowotnych, musiałam odstawić na bok decoupage(ale to tylko chwilowo). Zajęłam się pergaminkami, które wciągnęły mnie mocno. Od momentu, jak dostałam siateczkę do koronek, każdego dnia coś powstaje. 

Ale  nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie dobre dusze z forum pergaminkowego. Jest to miejsce, w którym czuję się jak w domu. Zresztą zajrzyjcie,sami się przekonacie
Pergaminowa pasja 

Ale może dosyć gadania, trzeba coś pokazać.





Ale o decu nie zapomniałam do końca. Ostatnio zrobiłam chustecznik dla szwagierki. Jest jeszcze cieplutki. Wczoraj skończyłam.




Muszę przyznać, że praca przy chusteczniku przypomniała mi jak to jest robić decu:) I już zastanawiam się co będzie następne. 

To na koniec jeszcze karteczki 




A to zbliżenie na koroneczkę.




czwartek, 10 stycznia 2013

czwartek, 3 stycznia 2013

Rozstania....

Kochani!!!
Chciałabym na początek złożyć wszystkim życzenie noworoczne. Aby ten 2013 rok był dla Was dobrym rokiem, aby przyniósł same radosne dni i aby zdrówko wszyskim dopisywało.

 Dawno, bardzo dawno nie pisałam na blogu. Trochę z braku czasu, a trochę z poczucia winy. Czuję się winna zaniedbania decoupage'u. Ostatnio bez reszty pochłonęły mnie pergaminki. Siedziałam i "dziobałam", jak mówi mój mąż. Ale fascynacja pergaminkowymi koroneczkami i ażurkami to nie jedyny powód odstawki decu. Chyba ważniejszym była moja operacja, która trochę ograniczyła moje możliwości manualne. Przy pracy z farbami i serwetkami trzeba trochę namachać się ręką, szczególnie przy szlifowaniu. Zresztą do szpitala nie mogłam zabrać farb, lakierów i tego co potrzebne do pracy. 
I tak ostatnio robię moje koroneczki i ażurki. Moją ostatnią pracą decu był młynek, który już zaprezentowałam.  A teraz czas na kilka moich pergaminków. Wszystkich nie pokażę, bo nie chcę nikogo zanudzić, no i po awarii komputera nie wszystkie się uchowały.













To kilka świątecznych kartek. W szpitalu robiłam tez karteczki okolicznościowe. 








To już chyba na dzisiaj starczy. 

Nawiązują do tytułu posta, dzisiaj dowiedzieliśmy sie, że nasze forum pergaminkowe przestaje istnieć. Co to oznacza, nie muszę chyba mówić. 

piątek, 16 listopada 2012

Zaległości

Oj, jak dawno mnie nie było !!!! Tak wciągnęły mnie pergaminki, że nie mam czasu na bloga. Nawet decu robię mniej. Trochę z braku czasu, a trochę z powodów finansowych. Ale coś tam zrobiłam. Przede wszystkim "odnowiłam" młynek do kawy. 











Niestety,zawsze zapominam  aby zrobić zdjęcia przed odnowa. Zrobiłam jeszcze dwa słoiczki. Stwierdziłam, że w czymś muszę zabrać do szpitala kawę i cukier. 






Nie są jakieś cuda, ale zawsze czymś ręce zajęłam. Ale najwięcej czasu poświęcam pergaminkom. Jest to moja nowa pasja. 






 Zdjecia są kiepskiej jakości.  To sa pierwsze prace wykonane przy użyciu profesjonalnych narzędzi.  Następne to już prawdziwe kartki. 












 Poza świątecznymi kartkami zmajstrowałam jeszcze takie 









 Oj, ale rozpędziłam się. Ale nie będzie mnie jakiś czas, więc będzie co oglądać. 
Trzymajcie za mnie kciuki, bo idę na operacje. Dziękuję Wam za odwiedziny na moim blogu i komentarze, które zostawiacie. Jednocześnie wybaczcie mi, jeśli rzadko pozostawiam ślad u Waszych blogach, kochani, ale odwiedzam Was.
Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia.